Nowa zdobycz złotoryjskiej policji! Odebrano Lamborghini Huracan pijanemu kierowcy. Od teraz będzie to radiowóz policyjny
- 1 kwietnia, 2026
- 0 komentarzy
Złotoryjska policja wzbogaciła się o wyjątkowy pojazd, który jeszcze niedawno należał do prywatnego właściciela. Mowa o luksusowym Lamborghini Huracán, które zostało skonfiskowane nietrzeźwemu kierowcy. Teraz samochód przejdzie odpowiednie procedury i najprawdopodobniej zostanie włączony do floty policyjnej.

Do zdarzenia doszło podczas rutynowej kontroli drogowej. Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę sportowego auta, którego styl jazdy wzbudził ich podejrzenia. Szybko okazało się, że mężczyzna prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało znaczne przekroczenie dopuszczalnego limitu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przypadku poważnych naruszeń prawa drogowego, w tym jazdy w stanie nietrzeźwości, możliwa jest konfiskata pojazdu. Właśnie taki los spotkał luksusowe Lamborghini, którego wartość rynkowa – w zależności od wersji i rocznika – wynosi zazwyczaj od około 1 do nawet 1,5 miliona złotych.
Policja zapowiada, że samochód nie trafi na aukcję, lecz zostanie wykorzystany w działaniach służbowych. Po odpowiednim oznakowaniu i dostosowaniu do potrzeb funkcjonariuszy, Huracán może stać się jednym z najbardziej nietypowych radiowozów w Polsce.
Co ciekawe, podobna historia miała miejsce całkiem niedawno i odbiła się szerokim echem w mediach. W Radomiu do policyjnej floty trafił sportowy Ford Mustang GT, który również został odebrany pijanemu kierowcy i stał się pierwszym takim radiowozem w Polsce . Auto szybko zdobyło ogromną popularność i przyciągnęło uwagę zarówno kierowców, jak i internautów.
Wychodzi więc na to, że jeśli historia ze Złotoryi byłaby prawdziwa, Lamborghini mogłoby przebić nawet Mustanga i stać się najgłośniejszym oraz najbardziej rozpoznawalnym radiowozem w kraju.
Tego typu pojazd mógłby być szczególnie przydatny podczas pościgów za piratami drogowymi, zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu. Jednocześnie funkcjonariusze podkreślają, że takie działania mają też wymiar prewencyjny – pokazują, że konsekwencje jazdy pod wpływem alkoholu mogą być bardzo dotkliwe.
Mieszkańcy regionu z dużym zainteresowaniem przyjęli informację o nowym „nabytku” policji. W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy pełnych zdziwienia, ale i uznania dla stanowczych działań służb.
Na koniec jednak warto dodać – to tylko prima aprilis. Życzymy Wam dużo uśmiechu i dystansu!