
Sąd Rejonowy w Złotoryi nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie 49-letniego kierowcy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na trasie Pielgrzymka–Jerzmanice-Zdrój. W zderzeniu zginęła 25-letnia kobieta w ósmym miesiącu ciąży oraz jej nienarodzone dziecko. Mąż kobiety doznał poważnych obrażeń. Prokuratura zapowiada zaskarżenie decyzji sądu.
Do wypadku doszło w piątek, 16 października, około godz. 15.50. Według ustaleń śledczych kierujący audi 49-latek wyprzedził samochód osobowy, a następnie rozpoczął manewr wyprzedzania ciężarówki. Zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym seatem ibizą. W samochodzie podróżowała ciężarna kobieta, jej mąż i jego 14-letni syn. Przebieg zdarzenia zarejestrowała kamera zamontowana w skodzie.


Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat
Kobieta zmarła na miejscu mimo podjętej reanimacji. Ratownicy próbowali również uratować dziecko, jednak nie udało się go ocalić. Mąż 25-latki z licznymi złamaniami i odmą opłucnej został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Legnicy. Nastolatek oraz kierowca skody nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Podejrzany był trzeźwy, jednak wstępny test śliny wykazał obecność środków odurzających. Pobrano mu krew do dalszych badań. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia. Jak przekazała prokurator Liliana Łukasiewicz, podejrzany wyraził skruchę, ale zaprzeczył, by znajdował się pod wpływem narkotyków.
Za zarzucane spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Jeśli badania potwierdzą, że prowadził pod wpływem środków odurzających, kara może wynieść od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura wnioskowała o trzymiesięczny areszt. Sąd zdecydował jednak o zastosowaniu innych środków zapobiegawczych: dozoru policji, poręczenia majątkowego w wysokości 30 tys. zł, zakazu opuszczania kraju, ograniczenia wyjazdów z miejsca zamieszkania oraz zakazu kontaktowania się ze świadkami i zbliżania się do nich na mniej niż 50 metrów.
Sąd uzasadnił decyzję ustabilizowaną sytuacją życiową podejrzanego. Prokuratura nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem i zapowiada zażalenie. Śledczy oczekują również na wyniki sekcji zwłok oraz opinię biegłego dotyczącą obrażeń odniesionych przez pasażera seata. Postępowanie pozostaje w toku.
Fot. Dolnośląskie Alarmowo



Komentarze (0)
Jeszcze nikt tu nie napisał — może to Ty będziesz pierwszy?