Pomoc zamiast obojętności. Miasto chroni bezdomnych przed wychłodzeniem
- 11 stycznia, 2026
- 0 komentarzy
Mimo silnych mrozów, jakie od kilku dni utrzymują się w całym kraju, w Złotoryi nie ma osób bezdomnych zmuszonych do nocowania pod gołym niebem. Jak zapewnia Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, sytuacja osób pozbawionych dachu nad głową jest na bieżąco monitorowana we współpracy ze strażą miejską i policją.
Niskie temperatury stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia – szczególnie dla osób bezdomnych, samotnych, starszych oraz będących pod wpływem alkoholu. Dlatego w okresie zimowym służby zwiększają czujność i reagują na każde zgłoszenie dotyczące osób mogących być narażonych na wychłodzenie.
Z danych MOPS-u wynika, że tej zimy w Złotoryi odnotowano 19 osób bezdomnych bez stałego meldunku. Trzy z nich przebywają w schroniskach w Zgorzelcu, a dwie – kobieta z dzieckiem – w domu samotnej matki w Żarach. Pobyt tych osób finansuje miasto. Pozostali bezdomni pozostają na terenie Złotoryi.
– Przy każdym kontakcie każdej z tych osób proponujemy pobyt w schronisku, ale odmawiają. Nie są jeszcze tak zdesperowane, żeby wyjeżdżać ze Złotoryi, nie chcą opuszczać miasta, są zżyci z tym środowiskiem – mówi Iwona Pawlus, dyrektorka MOPS-u.
Jak podkreśla, bezdomność w Złotoryi nie przypomina obrazów znanych z dużych miast. – Ludzie, którymi się opiekujemy, nie śpią gdzieś pod murem czy na ławkach. To osoby w miarę zaradne, jako tako funkcjonujące w społeczeństwie, które przy takiej pogodzie jaką mamy teraz nocują u znajomych, rodziny, a czasem spędzają noc na poczekalni przy dyżurce w komendzie policji, skąd nikt ich nie wygania – tłumaczy Pawlus.
Pracownicy socjalni codziennie sprawdzają, gdzie aktualnie przebywają osoby bezdomne, by zapobiec ewentualnym tragediom. – Nie chcemy, aby doszło do tragedii i zamarznięcia, zwłaszcza jeśli komuś zdarzyłoby się wypić większą ilość alkoholu – dodaje dyrektorka. – Nie mamy w tej chwili wiedzy o osobach w Złotoryi, które byłyby bezpośrednio zagrożone poprzez przebywanie na powietrzu.
MOPS prowadzi całodobowy dyżur pracownika socjalnego, zapewnia dostęp do odzieży, gorących posiłków, zasiłków pieniężnych oraz łaźni miejskiej. Placówka przypomina również, że nie każda osoba wyglądająca na bezdomną faktycznie nie ma gdzie mieszkać – w mieście znany jest przypadek mężczyzny posiadającego lokal socjalny, który mimo to próbuje nocować w miejscach publicznych.
Policja apeluje do mieszkańców o reagowanie na sytuacje zagrożenia. – Jeśli widzimy takiego człowieka, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy, aby powiadomić o tym funkcjonariuszy. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane – podkreślają funkcjonariusze, zachęcając także do korzystania z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.
Jak zaznacza Iwona Pawlus, mieszkańcy Złotoryi wykazują dużą wrażliwość. – Co roku mamy telefony od ludzi, którzy nam zgłaszają, w których miejscach takie osoby przebywają. To nam pomaga monitorować ich sytuację życiową – podsumowuje.
WN