Radni Gminy Świerzawa już nie są przeciwko kopalni w Jurczycach. Uchylili swój własny sprzeciw
- 16 marca, 2026
- 0 komentarzy
Konflikt wokół planowanej kopalni odkrywkowej metabazaltu w Jurczycach w gminie Świerzawa ponownie się zaostrza. Rada Miejska zdecydowała się unieważnić uchwałę, którą sama przyjęła w ubiegłym roku i która wyrażała sprzeciw wobec eksploatacji złoża „Jurczyce” oraz transportu urobku przez miejscowości gminy.

Decyzja zapadła minimalną większością głosów – siedmiu radnych było za uchyleniem uchwały, sześciu przeciw. Oznacza to, że formalny sprzeciw samorządu wobec inwestycji przestał obowiązywać.
Sprawa od wielu miesięcy budzi duże emocje wśród mieszkańców. W ubiegłym roku ponad tysiąc osób podpisało się pod obywatelską inicjatywą sprzeciwiającą się budowie kamieniołomu. Podnoszono przede wszystkim kwestie wpływu inwestycji na środowisko, krajobraz oraz jakość życia w okolicznych miejscowościach.
Autorzy wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych przez inicjatywę społeczną „Na Ratunek – Kraina Wygasłych Wulkanów” podkreślają, że decyzja rady jest trudna do zrozumienia. Jak napisano:
„Rada Miejska w Świerzawie sama sobie zaprzeczyła i unieważniła własną uchwałę popartą przez ponad tysiąc mieszkańców, którzy sprzeciwiają się kopalni w Jurczycach”.
Wcześniej uchwała sprzeciwiająca się kopalni była przedmiotem skarg złożonych przez inwestora oraz właścicieli terenu. Mimo to wojewoda dolnośląski uznał ją za zgodną z prawem. Sprawa miała być rozpatrywana przez sąd administracyjny.
Zamiast jednak czekać na rozstrzygnięcie sądu, radni zdecydowali się uchylić własną decyzję. Zdaniem autorów wpisu oznacza to wycofanie się z wcześniejszego stanowiska.
„Zamiast pozwolić, aby spór rozstrzygnął Wojewódzki Sąd Administracyjny, Rada Miejska zdecydowała się sama wycofać z wcześniejszego stanowiska” – czytamy w opublikowanym komentarzu.
Planowana inwestycja zakłada uruchomienie kopalni odkrywkowej metabazaltu. Inwestorem jest spółka Colas Kruszywa, która – jak podkreślają autorzy wpisu – liczy na wielomilionowe zyski z eksploatacji złoża. Z kolei mieszkańcy obawiają się skutków działalności górniczej.
Wśród najczęściej wskazywanych problemów pojawiają się kwestie hałasu, zapylenia oraz intensywnego ruchu ciężarówek. Według społeczników przez okoliczne miejscowości mogłoby przejeżdżać nawet ponad 200 tirów dziennie.
„Nie wiemy dlaczego radni nie biorą pod uwagę tego, że działalność kopalni ma rzeczywisty wpływ na bezpieczeństwo, jakość życia mieszkańców i krajobraz naszej gminy” – napisali autorzy wpisu.
Dodatkowym argumentem przeciwników inwestycji jest lokalizacja planowanej kopalni. Teren znajduje się w obrębie obszaru o dużych walorach przyrodniczych i krajobrazowych, znanego jako Kraina Wygasłych Wulkanów. Zdaniem mieszkańców rozwój przemysłowej działalności górniczej w tym miejscu może mieć negatywne konsekwencje dla przyrody i turystyki.
Jednocześnie wciąż trwa postępowanie dotyczące decyzji środowiskowej dla inwestycji. W lutym zostało ono zawieszone na wniosek inwestora, który musi uzupełnić dokumentację dotyczącą oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Firma była już wcześniej kilkukrotnie wzywana do uzupełnienia raportu.
Zawieszenie postępowania oznacza, że inwestor zyskał dodatkowy czas na przygotowanie wymaganych dokumentów. Procedura może zostać wznowiona po ich uzupełnieniu.
Mieszkańcy zapowiadają jednak dalsze działania i podkreślają, że nie zamierzają rezygnować ze sprzeciwu wobec inwestycji.
„Mieszkańcy nie dają za wygraną i nadal wierzą w demokrację, która daje lokalnej społeczności prawo do decydowania o przyszłości gminy” – podkreślono w opublikowanym wpisie.
WN