Uroczyste odznaczenie insygnium IPN na grobie Stefana Michalskiego w Proboszczowie
- 17 listopada, 2025
- 0 komentarzy
W sobotnie przedpołudnie w Proboszczowie odbyła się podniosła ceremonia nadania insygnium Instytutu Pamięci Narodowej na grobie Stefana Michalskiego – mieszkańca miejscowości, żołnierza Korpusu Ochrony Pogranicza oraz uczestnika kampanii wrześniowej 1939 roku.
Inicjatywa uhonorowania weterana wyszła od jego wnuczki, Urszuli Gil, która złożyła odpowiedni wniosek do IPN. W działaniach tych wspierał ją Waldemar Chabior, znany w regionie jako kustosz pamięci o lokalnych bohaterach.
Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą sprawowaną w kościele pw. św. Trójcy przez ks. proboszcza Mirosława Łyczko. W nabożeństwie uczestniczyły poczty sztandarowe: 23. Śląskiego Pułku Artylerii, Szkoły Podstawowej im. Włodzimierza Puchalskiego w Proboszczowie oraz Miejsko-Gminnego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Złotoryi. Muzyczną oprawę wydarzenia zapewnił zespół „Fudżijamki”.
Wśród przybyłych gości znalazł się również Jerzy Rudnicki z Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we Wrocławiu. Podkreślił on znaczenie pielęgnowania pamięci o ludziach, którzy oddali swoje siły i życie dla wolności kraju, zwracając uwagę, że jest to obowiązek wobec przyszłych pokoleń.

Po przejściu na cmentarz odczytano decyzję IPN dotyczącą wpisania miejsca spoczynku Stefana Michalskiego do ewidencji grobów weteranów walk o wolność i niepodległość Polski pod numerem 7961. Następnie rodzina weterana dokonała odsłonięcia insygnium, a ks. proboszcz poświęcił odznaczone miejsce.
Stefan Michalski (1912–1950) odbywał służbę w Korpusie Ochrony Pogranicza w latach 1935–1937. We wrześniu 1939 roku brał udział w walkach w ramach batalionu „Budsław”. Kolejne pięć lat spędził w niemieckiej niewoli, a do ojczyzny powrócił dopiero w listopadzie 1945 roku. Po wojnie wraz z żoną Zofią i córką Ewą osiadł w Proboszczowie, gdzie prowadził warsztat kołodziejski, powracając do zwyczajnego życia po trudach wojennych.
Sobotnia uroczystość stała się okazją nie tylko do uhonorowania żołnierza, ale także do wspólnego przypomnienia historii i oddania hołdu tym, którzy walczyli o niepodległość Polski.
WN
Fot. zlotoryjska.pl