Zmarł Andrzej Kowalski. Górnik, przedsiębiorca i społecznik związany ze Złotoryją

Zmarł Andrzej Kowalski. Górnik, przedsiębiorca i społecznik związany ze Złotoryją

  • 14 września, 2026
  • 0 komentarzy

Zmarł Andrzej Kowalski – jedna z najbardziej charakterystycznych postaci powojennej historii Złotoryi. Przez lata związany był z górnictwem, działalnością społeczną, administracją oraz biznesem. To właśnie z jego inicjatywy i zaangażowania powstały przedsięwzięcia, które do dziś przypominają o górniczej przeszłości regionu.

Do Złotoryi trafił jednak z własnego wyboru. 1 kwietnia 1973 roku, mając 23 lata, przyjechał tutaj w poszukiwaniu pracy. Swoją zawodową drogę rozpoczął w Zakładach Górniczych Lena, gdzie znalazł zatrudnienie w dziale mechanicznym zamykającej się kopalni.

Niedługo później powierzono mu funkcję prezesa zarządu powiatowego Związku Młodzieży Socjalistycznej. Kolejne lata przyniosły szybki rozwój jego kariery zawodowej. W 1975 roku został kierownikiem złotoryjskiej filii fabryki ozdób choinkowych w Jarkowicach. W ciągu zaledwie trzech lat doprowadził do przekształcenia zakładu w samodzielną jednostkę – spółdzielnię pracy Vitrum.

Zakład nie zajmował się wyłącznie produkcją i malowaniem bombek. W Vitrum obrabiano również kryształy przeznaczone na eksport. Przedsiębiorstwo przez lata należało do znaczących pracodawców w Złotoryi. Jego działalność zakończyła się dopiero po pożarze, który doszczętnie zniszczył firmę.

W kolejnej dekadzie Andrzej Kowalski stanął na czele Państwowej Spółdzielni Spożywców Społem. Kierowana przez niego organizacja odpowiadała za zaopatrywanie sklepów w Złotoryi oraz Chojnowie. Równolegle angażował się społecznie, działając w zarządzie klubu sportowego Górnik Złotoryja.

Istotnym epizodem w jego życiorysie była również praca w administracji państwowej. W 1989 roku został naczelnikiem Złotoryi. Funkcję tę pełnił przez kilkanaście miesięcy i był ostatnią osobą na tym stanowisku przed transformacją ustrojową oraz utworzeniem samorządów.

Po przemianach ustrojowych Andrzej Kowalski skierował swoją uwagę przede wszystkim na działalność gospodarczą. Wspólnie z żoną Barbarą uruchomił restaurację Przy Miłej, mieszczącą się w dawnej stołówce Złotoryjskich Zakładów Obuwniczych. Lokal z czasem przestał być jedynie restauracją. Przedsięwzięcie rozwinęło się w kompleks gastronomiczno-hotelowy, w którego skład wchodziły między innymi pizzeria, kawiarnia oraz pensjonat dla turystów.

Szczególną popularnością cieszyły się organizowane przez Kowalskiego „bale dinozaurów”, kierowane do osób, które swoją młodość przeżywały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Jego otwartość i zamiłowanie do spotkań z ludźmi sprawiały, że restauracja była miejscem licznych wydarzeń i spotkań. Andrzej Kowalski zapisał się w pamięci wielu osób jako człowiek niezwykle towarzyski, ciepły i serdeczny.

Jednym z najważniejszych rozdziałów jego działalności rozpoczął się w 1999 roku. Wspólnie z przyjaciółmi założył wówczas Złotoryjskie Towarzystwo Tradycji Górniczych. Organizacja zajęła się zachowywaniem pamięci o tzw. starym zagłębiu miedziowym oraz materialnych śladach górniczej historii regionu.

Szczególnie mocno zaangażował się w powstanie Skansenu Górniczo-Hutniczego w Leszczynie, zlokalizowanego przy średniowiecznych dymarkach. To właśnie temu przedsięwzięciu poświęcił znaczną część późniejszej działalności. Sam skansen można uznać za jedno z jego najważniejszych społecznych przedsięwzięć.

Złotoryjskie Towarzystwo Tradycji Górniczych organizowało również Dymarki Kaczawskie w Leszczynie, odbywające się dwa razy w roku. W grudniu spotykali się natomiast byli górnicy podczas plenerowej zabawy barbórkowej organizowanej w Złotoryi.

Kowalski angażował się także w ratowanie materialnych pamiątek związanych z górnictwem miedzi. Wśród ocalonych reliktów znalazły się między innymi koła pochodzące z wieży szybowej zlikwidowanej kopalni K2, znajdującej się pomiędzy Iwinami a Olszanicą.

Za swoje zasługi dla Złotoryi i całego regionu został w 2012 roku uhonorowany tytułem Człowieka Ziemi Złotoryjskiej.

Śmierć Andrzeja Kowalskiego to strata dla Złotoryi i całego regionu. Pozostawił po sobie nie tylko wspomnienia ludzi, którzy mieli okazję go poznać, ale także konkretne miejsca, inicjatywy i pamiątki, które będą przypominać o jego działalności.

Łączymy się w bólu z Rodziną i Przyjaciółmi Zmarłego.

fot. Gazeta Złotoryjska

Powiązane posty

8 mln zł dla Złotoryi. Rządowe wsparcie na „Nowe oblicze Złotoryjskiego Ośrodka Kultury”

8 mln zł dla Złotoryi. Rządowe wsparcie na „Nowe…

W poniedziałek, 14 września, o godzinie 14:30 w Złotoryjskim Ośrodku Kultury przy Pl. Władysława Reymonta 5 odbyła się konferencja prasowa poświęcona…
Komenda bez tajemnic! Przedszkolaki odwiedziły złotoryjskich policjantów i uczyły się, jak bezpiecznie dotrzeć do szkołyK

Komenda bez tajemnic! Przedszkolaki odwiedziły złotoryjskich policjantów i uczyły…

Komendę Powiatową Policji w Złotoryi odwiedziła wyjątkowa grupa gości – przedszkolaki. Dla najmłodszych była to nie tylko okazja do zobaczenia, jak…
Miał tylko niesprawne światło. Policjanci odkryli znacznie więcej

Miał tylko niesprawne światło. Policjanci odkryli znacznie więcej

Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia tablicy rejestracyjnej, a zakończyło zatrzymaniem kierowcy i zabezpieczeniem pojazdu. 36-latek z powiatu krośnieńskiego, którego złotoryjscy policjanci…
Subskrypcja
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany